Zawsze była na łasce i niełasce państwa. Ale tak źle, jak teraz, nie było jeszcze nigdy. Obecny rząd nie może sobie jednak pozwolić na jej upadek. Tu nie chodzi o biznes, a o politykę. Nie chodzi o prawo i prawdę, a o propagandę. I choćby to miało kosztować setki milionów złotych, Gryfia będzie trwać – aż do wyborów.

***

26 września przekonali się o tym wszyscy uczestnicy rejsu organizowanego przez branżę morską z okazji Światowego Dnia Morza. Ze zdziwieniem spostrzegli, że w całej Gryfii praktycznie nic się nie dzieje. Nie było widać żadnych statków w dokach.

– Co się stało z ich zamówieniami? Przecież to była taka duża stocznia? – pytali ludzie.

Kilka dni temu w Gryfii stał tylko jeden statek. Jeśli...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej