Profesor Leszek Balcerowicz 10 października gościł w Szczecinie na zaproszenie niepublicznej Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Z okazji 25 lat tej uczelni w Starej Rzeźni wygłosił wykład. Promował też swoją książkę „Wolność, rozwój demokracja”, która jest zbiorem jego najważniejszych tekstów i wystąpień.

Jolanta Kowalewska: Jeszcze przed objęciem przez PiS władzy, wy, ekonomiści, straszyliście ludzi, jak to źle będzie się działo w gospodarce, gdy ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego zdobędzie władzę. I co? Podstawowe wskaźniki nie są złe. Jest spadek bezrobocia, rośnie średnia płaca.

Prof. Leszek Balcerowicz: – Pani używa wielkiego wspólnego mianownika. Ja nie straszyłem. Ja przedstawiałem wyniki analiz. Pokazywałem, jakie stoją przed Polską scenariusze i co trzeba zrobić, żeby uniknąć tego, że kraj coraz wolniej będzie się rozwijać. Można to przeczytać na stronach internetowych Forum Obywatelskiego Rozwoju. To po pierwsze. Po drugie, głupotą jest oceniać rządzących przez to, co w danym momencie dzieje się w gospodarce. Za Edwarda Gierka w pierwszej połowie lat 70. również było dobrze. Tylko jak się zakończyło? Krachem. W związku z tym dziennikarze powinni odróżniać bieżącą sytuację gospodarczą od bieżącej polityki gospodarczej.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej