(Dokończenie artykułu z poprzedniego tygodnia)

Jak wiadomo, w pierwszej perspektywie unijnej (lata 2007-13) nasz kraj wykonał sporo inwestycji infrastrukturalnych, zarówno jeśli chodzi o sieć drogową, jak i kolejową. Niestety, z przyczyn czysto politycznych, chętniej budowano autostrady niż modernizowano szlaki kolejowe.

Euro 2012 przeminęło, o CE-59 już nikt nie pamiętał

Jeśli się spojrzy na do tej pory wykonane inwestycje, okaże się, że Zachodniopomorskie to region Polski mający najmniejszą w Polsce gęstość zarówno szlaków kolejowych, jak i dróg. Owszem, dostaliśmy – zamiast autostrady A3 – niedokończoną ekspresówkę S3. I to wszystko. Były wielkie plany modernizacji linii kolejowej CE-59 [tzw. Nadodrzanki – łączącej Szczecin przez Rzepin, Zieloną Górę, Wrocław z granicą z Czechami w rejonie Międzylesia – red.], ale PKP PLK nie zdążyły zrobić dokumentacji projektowej i wykonawczej, by się o te środki unijne ubiegać. Środki z niedoszłej CE-59 zostały więc przesunięte na drogi. Bo było Euro 2012. Euro przeminęło, a o CE-59 zapomniano.

W maju 2013 ówczesne Ministerstwo Infrastruktury uznało, że linia CE-59 nie jest priorytetem w perspektywie do roku 2030 i przeniesiono ją na listę rezerwową. Po jakimś czasie znowu trafiła na listę linii priorytetowych, ale bez przyznanych jakichkolwiek środków unijnych, jedynie z podanymi kwotami na inwestycje.

Wszędzie, gdzie była mowa o źródłach finansowania, widniało „środki krajowe”. Czytaj – takie, których nie było i nie ma.

Ci, którzy podejmowali te decyzje, zignorowali ważny aspekt gospodarczy i całą zachodnią Polskę. Owe błędne decyzje mają również swój wymiar społeczny. Zmniejszenie liczby przewozów towarowych przekłada się na zmniejszenie zatrudnienia przy obsłudze linii, stacji i w sektorach komplementarnych do nich, a także jest wyrazem braku aktywności gospodarczej, której skutkiem takie przewozy powinny być. W gminach, powiatach i regionach w zasięgu realnego oddziaływania linii CE-59 jest to szczególnie ważne, bo przekłada się na funkcjonowanie lub degradację wielu gospodarstw domowych.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej